ProtoHumiX®

Ocenić · 49 / 66

Kanada: pszenica na czarnoziemie Alberty — sezon 2018 z podpisanego listu

10 min czytania

Poziome pasmo bardzo ciemnego materiału czarnoziemnego, głębokie i jednorodne, z jaśniejszą warstwą mineralną poniżej
Spis treści
  1. 1.Warunki próby — wszystko, co podaje list
  2. 2.Co znaczą 59 i 47 buszli z akra
  3. 3.Co to znaczy ekonomicznie

Obszar Blackie w południowej Albercie, gleba czarnoziemna, pszenica. Źródłem jest podpisany list firmowy Hornbeam Resources Corporation z Calgary, datowany 15 listopada 2018 — dokument z pieczęcią i nazwiskiem sygnatariusza, ale jednostronicowy i podający wyraźnie mniej niż wielostronicowe raporty gospodarstw z Ukrainy i Rosji.

W skrócie: poletko 10 ha (25 akrów), sezon maj–październik 2018. Z obszaru traktowanego zebrano 59 buszli z akra, z nietraktowanego 47 — po przeliczeniu przelicznikiem z listu (1 buszel = 27,2 kg przy 13,5% wilgotności) to 3,97 wobec 3,16 t/ha, czyli o 0,81 t/ha więcej.

Kanada, Blackie (Alberta) — pszenica, sezon 2018
WariantBuszle z akraPo przeliczeniu (t/ha)
Obszar traktowany593,97
Obszar nietraktowany473,16
Różnica+12 (+25,5%)+0,81
Dla porównania: średnia Alberty 201849,73,34

Warunki próby — wszystko, co podaje list

Warunki są w tym materiale ważniejsze niż sam wynik, ponieważ to one rozstrzygają, co wolno z niego odczytać. List podaje ich niezwykle dużo jak na dokument o jednej stronie — miejsce, glebę, powierzchnię, cztery daty, stężenie, nośnik, fazy rozwojowe obu zabiegów i skład preparatu. Podaje też jedną rzecz, którą łatwo przeoczyć, a która zmienia wymowę całości: preparat nie jechał sam. Ostatnia pozycja poniżej wylicza natomiast to, czego w liście nie ma, ponieważ przy raporcie z danych brak jest informacją równie ważną jak liczba.[1,2,3]

  • Miejsce i gleba — obszar Blackie w południowej Albercie; typ gleby podany w liście jako „black chornozemic”. W klasyfikacji kanadyjskiej czernoziemy to gleby trawiaste chłodnych, subarydnych do subhumidnych równin wewnętrznych zachodniej Kanady, a grupa Black Chernozem ma w tym rzędzie najciemniejszy poziom próchniczny — wartość barwy poniżej 3,5 w stanie suchym, przy klimacie opisanym jako subhumidny. Sama klasyfikacja wiąże tę barwę z „rodzajem i ilością” materii organicznej, więc z nazwy gleby nie wolno odczytać liczby: analizy tego pola list nie zawiera. Nazwa nie zapowiada zresztą wysokiego plonu — 3,16 t/ha z obszaru nietraktowanego leży wyraźnie poniżej polskiego plonu referencyjnego rzędu 5,2 t/ha.
  • Powierzchnia — poletko testowe podane jako 10 ha ± (25 akrów) — znak przybliżenia jest w samym liście. To skala produkcyjna, nie doniczkowa.
  • Kalendarz — siew 30 maja 2018, pierwsza aplikacja 30 czerwca, druga 19 lipca, zbiór 1 października 2018. Odmiany list nie nazywa; z samych dat wynika, że była to pszenica jara, ale tego słowa dokument nie używa.
  • Dawka i nośnik — 1 litr preparatu rozcieńczony w 300 litrach wody na hektar, oprysk, dwa razy w sezonie — czyli 2 l/ha w zabiegach polowych. Pierwszy zabieg wykonano, gdy rośliny miały około 5 cm wysokości, drugi na tydzień przed kwitnieniem.
  • Mieszanka z nawozem azotowym — pierwszy zabieg podano w mieszance z nawozem azotowym w dawce 30 funtów na akr, czyli około 33,6 kg/ha. To jest dawka produktu, nie czystego azotu — rodzaju nawozu list nie nazywa. Zmierzono zatem efekt schematu, w którym preparat i azot weszły na pole jednym przejazdem.
  • Zaprawianie nasion — nasiona moczono w roztworze preparatu przez 24 godziny przed siewem. Ilości preparatu użytej do zaprawiania list nie podaje, więc dawki sezonowej nie da się z niego domknąć — 2 l/ha dotyczy wyłącznie oprysków.
  • Skład preparatu — 11,20% kwasów huminowych i 1,69% kwasów fulwowych, surowiec opisany jako leonardyt — „znany również jako humalit”. To zwrot lokalny: humalitem nazywa się w Kanadzie leonardyt ze złóż albertańskich, więc list tłumaczy swój surowiec słowem, które czytelnik w Albercie zna. Skąd pochodził surowiec użyty do tej partii preparatu, list nie mówi i nie należy z tej nazwy wnosić, że był miejscowy. Technologia wskazana numerem WO 2015/163785 A1; to publikacja PCT z tej samej rodziny patentowej co europejski EP3135655B1, obejmującej również członka kanadyjskiego CA2944860.
  • Dokument i sygnatariusz — Ostap Haliw, Hornbeam Resources Corporation, Calgary — list firmowy z podpisem i pieczęcią, datowany 15 listopada 2018. Czytaliśmy oryginał angielski oraz tłumaczenie polskie i cytujemy wyłącznie oryginał, ponieważ tłumaczenie przekłada nazwę firmy na „Korporacja Zasobów Grabowych”, a razem z nią przekłada adres e-mail nadawcy.
  • Czego list nie podaje — czym nawożono i jak chroniono obszar nietraktowany — to najważniejsza z luk, bo bez niej nie wiadomo, czy azot był różnicą między wariantami, czy tłem wspólnym dla obu. Poza tym: odmiany, sposobu wyznaczenia obszaru kontrolnego, przebiegu pogody oraz jakichkolwiek powtórzeń, randomizacji czy statystyki. Analizy glebowej tego pola w dokumencie nie ma — typ gleby jest deklaracją rolnika.

Przypadek z pola
Ukraina: 4 sezony na jednym gospodarstwie — pszenica, jęczmień i soja — Cztery kolejne sezony w jednym gospodarstwie — jedyny materiał w tym zestawieniu, który pokazuje ten sam schemat powtórzony w czasie.

Przypadek z pola
Rosja: wyniki w strefie rolnictwa ryzykownego — pszenica ozima i jakość ziarna — Raport z obwodu rostowskiego za sezon 2017–2018 opisuje, czym potraktowano poletka kontrolne — informacji, której list z Alberty nie podaje wcale.

Co znaczą 59 i 47 buszli z akra

Wynik zostawiamy w jednostce oryginału, bo w niej daje się sprawdzić wprost w dokumencie. Dla czytelnika w Polsce buszel z akra jest jednak miarą pustą, więc trzeba ją najpierw rozpakować. Buszel jest historycznie miarą objętości, ale w obrocie zbożem odpowiada mu umowna masa: dla pszenicy 60 funtów, czyli 27,2155 kg, co daje 36,7437 buszla na tonę metryczną. List posługuje się zaokrągloną wersją tej samej wielkości — 27,2 kg przy wilgotności 13,5% — i to jej użyliśmy, żeby każdy nasz rachunek dawał się odtworzyć z samego listu, bez sięgania po cudze tabele. Stąd 59 wobec 47 buszli z akra to 3,97 wobec 3,16 t/ha, a różnica to 0,81 t/ha.

Jednostka nie powie jednak rzeczy drugiej, o którą czytelnik pyta od razu: czy 59 buszli z akra to dużo. Statistics Canada podaje dla Alberty w 2018 roku średni plon pszenicy 49,7 buszla z akra, przy średniej krajowej 47,8. Obszar nietraktowany z tego poletka — 47 buszli — leży więc tuż poniżej średniej swojej prowincji, a obszar traktowany jakieś dziewięć buszli powyżej niej. Ważniejsza jest tu ta pierwsza liczba niż druga, ponieważ mówi, że punkt odniesienia w tej próbie nie był zaniżony: kontrola plonowała mniej więcej tak, jak plonowała w tamtym roku Alberta. Przewaga nie powstała przez porównanie z polem zapuszczonym.

Żadnego z tych dwóch zestawień nie należy przy tym przeciągać. Średnia prowincji obejmuje tysiące pól o różnej glebie, gospodarce wodnej i agrotechnice i nie orzeka o tym konkretnym polu — jest tłem dla liczby, a nie jej kontrolą; kontrolą jest sąsiedni obszar tego samego pola. Przelicznik masowy zakłada z kolei ziarno o standardowej masie hektolitrowej, a list nie podaje jej dla żadnego z wariantów, więc partia lżejsza lub cięższa od normy zważyłaby inaczej, niż wskazuje tabela. Dlatego jedynym porównaniem, na którym cokolwiek liczymy, zostaje 59 wobec 47 z tego samego pola i tego samego sezonu: +25,5%.[4,5]

Co to znaczy ekonomicznie

Koszt liczy się na hektar, nie na litr. Schemat z listu to dwa opryski po 1 l/ha, czyli 210 zł/ha netto, bez rabatu ilościowego. To ta sama liczba, którą niesie wiersz kanadyjski w tabeli zwrotu na stronie Wyniki z gospodarstw. Dwie rzeczy zostają poza rachunkiem: zaprawianie nasion, którego ilości list nie podaje, oraz koszt drugiego przejazdu opryskiwacza. Pierwszy zabieg jechał razem z nawozem azotowym, więc nie dołożył przejazdu; drugi był osobny.

Po stronie przychodu bierzemy przyrost zmierzony na tym poletku, a nie procent. Różnica wyniosła 12 buszli z akra, czyli 0,81 t/ha. Przy urzędowej średniej cenie skupu pszenicy 844,50 zł/t — obwieszczenie Prezesa GUS za 11 kwartałów poprzedzających pierwsze półrocze 2026 r. — jest to około 680 zł/ha dodatkowego przychodu wobec 210 zł/ha kosztu. Próg opłacalności przenosi się na własne pole lepiej niż krotność zwrotu i wynosi około 250 kg ziarna z hektara; na plonie referencyjnym rzędu 5,2 t/ha, z naszej tabeli ROI, to przyrost o około 4,8%.

Ten rachunek różni się od wiersza kanadyjskiego w zbiorczej tabeli na stronie Wyniki z gospodarstw i różnicę trzeba nazwać, żeby dwie liczby na jednej stronie nie wyglądały na pomyłkę. Koszt jest wspólny: 210 zł/ha. Różnią się dwa składniki. Tabela przelicza procent z próby na polski plon referencyjny 5,2 t/ha, a tu stoi 0,81 t/ha przeliczone z buszli zmierzonych na tym poletku. Tabela liczy przychód po 750 zł/t, a tu cena to urzędowa średnia GUS 844,50 zł/t. Obie drogi są jawne, ale odpowiadają na różne pytania: tabela na „ile to byłoby w Polsce”, ten rachunek na „ile zmierzono tam”. Kto planuje zabieg na własnym polu, potrzebuje tego drugiego.

Na koniec dwa zastrzeżenia, bez których rachunek wprowadza w błąd. Po pierwsze, te 680 zł/ha wypracował schemat z nawozem azotowym w pierwszym zabiegu, a nie preparat sam — i przy nieznanym nawożeniu obszaru kontrolnego części tej kwoty nie da się przypisać. Po drugie, jednego poletka nie należy brać za wartość spodziewaną: najbliższy punkt odniesienia z dużej próby to 448 prób pasowych na komercyjnych farmach, gdzie biostymulator humusowy podniósł plon pszenicy średnio o 12,71%, przy czym 35 prób dało wynik ujemny, a prawdopodobieństwo przekroczenia progu opłacalności wyniosło 83,4–89,2%. Wynik z Alberty leży powyżej tej średniej i tak trzeba go czytać — jako jeden punkt rozkładu.[6,7]

Vademecum

Czy taki wynik można powtórzyć u siebie?

Uczciwa odpowiedź brzmi: jedno poletko tego nie rozstrzyga i nie po to je pokazujemy. To jeden sezon na jednym polu, bez powtórzeń i bez losowego rozmieszczenia wariantów, a przy pierwszym zabiegu preparat jechał w mieszance z nawozem azotowym. Punkt odniesienia z dużej próby wygląda inaczej: w 448 próbach pasowych na komercyjnych farmach biostymulator humusowy podniósł plon pszenicy średnio o 12,71%, przy czym 35 prób wypadło na minus, a prawdopodobieństwo przekroczenia progu opłacalności wyniosło 83,4–89,2%. Wynik z Alberty leży wyraźnie powyżej tej średniej i tak trzeba go czytać — jako jeden punkt rozkładu, a nie jako wartość spodziewaną. Odpowiedź dla własnego pola daje wyłącznie własne poletko z kontrolą i waga.

Ile to jest w tonach z hektara?

3,97 wobec 3,16 t/ha, czyli o 0,81 t/ha więcej. Przelicznik jest w samym liście: przy wilgotności 13,5% jeden buszel pszenicy odpowiada 27,2 kg. Akr to 0,404686 ha, więc 59 × 27,2 ÷ 0,404686 daje 3966 kg/ha, a 47 × 27,2 ÷ 0,404686 daje 3159 kg/ha. Rachunek można powtórzyć na kartce i dojść do tych samych liczb — o to w tym artykule chodzi.

Czy preparat stosowano samodzielnie?

Nie. Pierwszy zabieg podano w mieszance z nawozem azotowym w dawce 30 funtów na akr, czyli około 33,6 kg/ha produktu — rodzaju nawozu ani zawartości azotu list nie podaje. Przed siewem nasiona moczono dodatkowo w roztworze preparatu przez 24 godziny, a ilości użytej do zaprawiania dokument również nie podaje. Zmierzono zatem efekt całego schematu i tak należy ten wynik czytać. Jest tu jeszcze druga, poważniejsza granica: list w ogóle nie mówi, czym nawożono obszar nietraktowany. Nie wiadomo więc, czy azot był różnicą między wariantami, czy tłem wspólnym dla obu — a od tego zależy, jak dużą część przyrostu wolno wiązać z preparatem. Rozdzieliłby to dopiero trzeci wariant, z samym nawozem azotowym.

Dlaczego wynik podany jest w buszlach na akr?

Bo to jednostka oryginału i zachowanie jej pozwala sprawdzić nasze liczby wprost w źródle. Buszel jest historycznie miarą objętości, ale w obrocie zbożem odpowiada mu umowna masa: dla pszenicy 60 funtów, czyli 27,2155 kg, a jedna tona metryczna to 36,7437 buszla. List posługuje się zaokrągloną wersją tej samej wielkości — 27,2 kg przy wilgotności 13,5% — i to jej użyliśmy w przeliczeniach, żeby wynik dawał się odtworzyć z dokumentu bez sięgania po inne tabele. Ponieważ buszel mierzy objętość, partia ziarna o innej masie hektolitrowej waży inaczej, niż wskazuje przelicznik; list nie podaje masy hektolitrowej żadnego z wariantów.

Czy to ten sam schemat co na Ukrainie czy w Rosji?

Konstrukcja jest podobna — dawka podzielona na dwa zabiegi, rozcieńczona w wodzie — ale różnic jest więcej niż sama wielkość dawki. W Kanadzie było to 1 l/ha na zabieg wobec 1,1 l/ha na Ukrainie i 0,5 l/ha w Rosji, a do tego doszło zaprawianie nasion. Ważniejsza jest jednak różnica w kontroli, bo ona rozstrzyga o porównywalności. W Rosji raport za sezon 2017–2018 mówi wprost, że poletka kontrolne nie były puste: dostały konkurencyjny preparat humusowy w dawce 2 l/ha, więc tamten wynik mówi o przewadze nad innym produktem. Raport za sezon 2018–2019 opisuje kontrolę z tą samą agrotechniką, bez preparatu humusowego. Kanada pod tym względem różni się od obu rosyjskich sezonów, bo list z Alberty nie opisuje kontroli ani jednym słowem: nie wiadomo więc ani że obszar nietraktowany był pusty, ani że nie był. Te dwa wyniki nie są zatem tą samą miarą i nie należy ich zestawiać jako szeregu. Odmienne są też punkty startu: w Rosji próchnica poniżej 3% na słabej glebie stepowej, w Albercie gleba czarnoziemna, na której plon ogranicza woda. Najbliższy porównywalny materiał to cztery sezony z Ukrainy, gdzie ten sam schemat powtórzono w czasie.

Filar · Uprawy i wyniki z pólKtóre uprawy, jakie dawki, jakie wyniki?

Powiązane artykuły

Następny artykuł w serii · 50

Karaiby: trzcina cukrowa na Barbadosie — nowa uprawa w naszych próbach

Poza zbożami: +28,9% plonu trzciny cukrowej i +28,6% zbioru cukru z hektara, przy wyższej czystości soku.

Czytaj artykuł

Sprawdź, jak to wygląda w praktyce

Podpisane i opieczętowane raporty z gospodarstw w Ukrainie, Rosji, Kanadzie, na Barbadosie i w Austrii — realne wyniki plonowania na przestrzeni kilku lat.

Ile to kosztuje na hektar?

Cena za litr niewiele mówi, bo dawki w udokumentowanych próbach różnią się kilkukrotnie. Jednostką, która da się porównać z czymkolwiek, jest koszt na hektar. Koszt liczony ceną kanistra 20 l droższej z dwóch linii.

89 zł/hamediana 210 zł/ha231 zł/ha

Z 7 wierszy rachunku na stronie „Wyniki z gospodarstw”. Dawki z prób są faktami historycznymi, nie zaleceniem dla Twojego pola — sprawdź na własnym poletku (protokół w Wiedzy). Ceny netto.

Wypróbuj produkty ProtoHumiX®

Biostymulator roślin i polepszacz gleby. Ceny netto, VAT 8%; rabat ilościowy widać w koszyku.