Spis treści
Wszystkie pozostałe materiały w tym zestawieniu dotyczą zbóż i okopowych uprawianych w klimacie umiarkowanym. Barbados to inny kontynent, inny klimat i inna uprawa — trzcina cukrowa, sezon 2017–2018, trzy zabiegi w trakcie wegetacji. Źródło: list firmowy, podpisany, w języku angielskim.
W skrócie: Barbados, działka 3 ha, dawka 1,5 l/ha w 300 l wody, trzy zabiegi w ciągu rocznego cyklu trzciny. Wynik: 58 wobec 45 t/ha masy trzciny i 9 wobec 7 t/ha cukru — czyli +28,9% i +28,6%. Osobno zmierzono czystość soku: 85% wobec 81%.
| Parametr | Z preparatem | Bez preparatu | Różnica |
|---|---|---|---|
| Masa trzciny | 58 t/ha | 45 t/ha | +28,9% |
| Zbiór cukru | 9 t/ha | 7 t/ha | +28,6% |
| Czystość soku | 85% | 81% | +4 pkt proc. |
Nie tylko masa — także jakość surowca
W cukrowni surowiec rozlicza się za cukier, nie za masę łodyg. Przy trzcinie pytanie o jakość brzmi więc ostrzej niż przy zbożu: trzciny było więcej, czy trzcina była bogatsza? List podaje liczby, które pozwalają to rozdzielić — i warto je rozdzielić, bo prowadzą w dwie różne strony.
Zbiór cukru idzie za masą z definicji. Poletko z preparatem dało 9 t cukru z hektara wobec 7 t z obszaru nietraktowanego, przy 58 wobec 45 t trzciny. W przeliczeniu na tonę trzciny wychodzi z tego 15,5% po obu stronach — cały przyrost cukru z hektara tłumaczy się zatem samym przyrostem masy, bez zakładania, że trzcina była bogatsza. Angielski oryginał jest tu precyzyjny: mówi o pozycji „Sugar harvest: 9T/Ha”, czyli o plonie cukru z hektara.
Od masy niezależna jest natomiast czystość soku: 85% wobec 81%, czyli cztery punkty procentowe. W cukrownictwie czystość definiuje się jako stosunek sacharozy do wszystkich substancji rozpuszczonych w soku — im jest niższa, tym więcej niecukrów przypada na jednostkę cukru. To wynika wprost z definicji. Dalej idzie już nasze wnioskowanie: skoro niecukry zatrzymują sacharozę w melasie, sok o wyższej czystości jest korzystniejszy do przerobu. Manual, z którego bierzemy definicję, czystość opisuje, ale z uzyskiem jej nie wiąże i żadnej skali oceny nie podaje — nie mówimy więc, ile te cztery punkty warte są na wyjściu z cukrowni. To jedyny z trzech parametrów listu, który nie jest pochodną wagi zbioru.
Granicę tego odczytu wyznacza precyzja samego dokumentu. Cukier podano w pełnych tonach, więc porównanie 15,5% do 15,5% jest zgrubne: liczby z listu przyrostu cukru na tonę trzciny nie pokazują, ale przy takim zaokrągleniu nie wykluczają go też w drugą stronę. Zostaje więc to, co wolno powiedzieć — że list dokumentuje przyrost masy i przyrost czystości soku, a o bogactwie samego surowca nie rozstrzyga.[1]
Warunki próby — co podaje list
List Hornbeam Oilfield Services Inc. z 7 września 2018 podaje pełny kalendarz rocznego cyklu trzciny:[2,3,4,5,6]
- Miejsce i skala — Christ Church, Barbados; działka testowa 3 ha.
- Cykl uprawy — wrzesień 2017 – sierpień 2018; wysadzenie sadzonek 1 września 2017, zbiór 17 sierpnia 2018. To 350 dni — mniej więcej tyle, ile trwa pełny cykl trzciny sadzonej, którą zbiera się zwykle po 9–14 miesiącach wzrostu, a w części krajów dopiero po dwóch latach. Cykl jest tu więc typowy dla uprawy, ale znacznie dłuższy niż którykolwiek sezon zbożowy w tym zestawieniu.
- Trzy zabiegi — 2 września 2017, 3 listopada 2017 i 1 marca 2018 — czyli tuż po posadzeniu, jesienią i pod koniec zimy. Ostatnie pięć i pół miesiąca cyklu przebiegło bez zabiegu.
- Dawka — 1,5 l/ha w 300 l wody na zabieg, oprysk — stężenie cieczy roboczej 1:200. Łącznie 4,5 l/ha i 900 l wody w całym cyklu. Jest to najwyższa dawka w naszym zestawieniu prób pod obydwoma względami: i jako suma sezonowa, i jako pojedynczy zabieg — w pozostałych próbach jednorazowo szło od 0,5 do 1,25 l/ha. Sumę podbija dodatkowo to, że zabiegi rozłożono na cykl trwający prawie rok.
- Kontrola — „reszta pola” — tak list nazywa obszar porównawczy. Nie było wydzielonego poletka kontrolnego, powtórzeń ani losowego rozmieszczenia, a standardowy protokół prób prowadzonych na farmach produkcyjnych wymaga co najmniej trzykrotnej replikacji w losowo przydzielonych blokach. O tym obszarze list mówi tylko tyle, że nie dostał ProtoHumiX® — nie że nie dostał niczego.
- Tło krajowe — warto zważyć obie liczby czymś spoza listu. Średni plon trzciny na Barbadosie wynosił 47,6 t/ha w 2017 i 50,9 t/ha w 2018 roku, a w latach 2013–2024 wahał się od 28,7 do 51,2 przy średniej 42,3. Obszar porównawczy z 45 t/ha mieści się więc blisko krajowej średniej wieloletniej, choć poniżej krajowego wyniku z samego 2018 roku, a poletko z preparatem — 58 t/ha — przekracza każdy roczny wynik krajowy z ostatnich dwunastu lat. Zestawienie ma jednak ograniczoną wagę: średnia krajowa obejmuje także plantacje odrastające po zbiorze, które plonują słabiej niż sadzone, a pojedyncza działka i średnia z całego kraju to wielkości różnego rzędu.
- Preparat — list mówi o „ciekłym biostymulatorze — preparacie kompozycji kwasów typu huminowego ProtoHumiX®”, a w akapicie o dawce nazywa go nawozem; podaje 11,20% kwasów huminowych i 1,69% kwasów fulwowych, z powołaniem na zgłoszenie WO 2015/163785. Ta sama specyfikacja co w próbie kanadyjskiej — sprawdziliśmy w obu dokumentach, liczby zgadzają się co do cyfry. Dzisiejszej linii list nie wskazuje i wskazać nie mógł: unijna klasyfikacja PFC stosuje się od 16 lipca 2022, a dokument jest z roku 2018. Dzisiejsza publikowana tabela składu ekstraktu podaje przy tym inne wartości frakcji, ale żadne z dwóch źródeł nie mówi, jaką metodą je oznaczono. Z takiego zestawienia nie wynika ani to, że produkt się po drodze zmienił, ani to, że jest ten sam — po prostu nie wiemy, czy litr z 2018 roku odpowiada dzisiejszemu. Dlatego dawkę z tej próby podajemy jako fakt historyczny, a nie zalecenie.
- Obserwacje polowe — szybsze ukorzenianie sadzonek i wzrost nowych pędów, silniejszy system korzeniowy, przyspieszone przejście faz fenologicznych oraz szybszy odrost po koszeniu. List oznacza tę listę jako „przez obserwację” — to relacja prowadzącego próbę, nie pomiar.
- Sygnatariusz — Ostap Haliw — ten sam, który podpisał raport kanadyjski, w spółce o tej samej nazwie handlowej (Hornbeam). Dokumenty pokazują wspólną nazwę i wspólny podpis; o przynależności obu spółek do jednej grupy kapitałowej milczą, więc i my tego nie twierdzimy.
- Czego list nie podaje — odmiany trzciny, nawożenia tła po żadnej ze stron, powierzchni obszaru porównawczego, metody pomiaru plonu ani metody oznaczenia czystości soku.
Jedna liczba w liście się nie domyka
Uczciwie o drobiazgu, który wyszedł przy odczycie źródła: list podaje wzrost czystości soku jako 5,93%, a z zestawionych obok wartości — 85% wobec 81% — wychodzi 4,94%. Dwie pozostałe liczby domykają się co do ostatniej cyfry: 58 wobec 45 to dokładnie 28,89%, a 9 wobec 7 to 28,57%. Rozbieżność dotyczy wyłącznie czystości soku.
Wyjaśnienia są dwa. Albo w zapisie zgubiła się jedna cyfra i 4,93 stało się 5,93. Albo autor liczył z wartości dokładniejszych niż wydrukowane — a na to jest miejsce: skoro „85%” i „81%” podano w pełnych procentach, prawdziwy przyrost mieści się gdziekolwiek między 3,7% a 6,2%, więc 5,93% w ten przedział wchodzi. Dowód przechyla się mimo to na wyjaśnienie pierwsze, ponieważ dwa pozostałe procenty odtwarzają się co do ostatniej cyfry z liczb zaokrąglonych; gdyby autor sięgał po wartości surowe, robiłby to konsekwentnie przy wszystkich trzech. Z samego listu nie da się tego jednak rozstrzygnąć.
Dlatego w tabeli wyżej różnica czystości stoi w punktach procentowych, a nie jako procent wzrostu: cztery punkty wynikają wprost z podanych wartości i nie wymagają zakładania, którą stronę zaokrąglono.
Dlaczego pomijamy tę uprawę w kalkulacji ROI dla Polski
Na stronie Wyniki z gospodarstw, w sekcji przeliczającej wyniki na dzisiejsze polskie ceny, ten wynik jest celowo pominięty. Powód jest prosty: polski cukier pochodzi z buraka. Resort rolnictwa opisuje krajowy rynek jako oparty wyłącznie na tej roślinie — około 274 tys. ha uprawy i 17 cukrowni — a trzciny cukrowej nie wymienia w ogóle. Nie ma więc ani polskiej ceny skupu trzciny, ani polskiego plonu referencyjnego.
Warto przy okazji nazwać, czym ta tabela w ogóle jest, bo z nazwy tego nie widać. Wiersze rosyjskie i kanadyjskie nie pokazują pieniędzy zarobionych za granicą — biorą procentowy przyrost z raportu i mnożą go przez polski plon referencyjny oraz polską cenę skupu. To modelowanie zagranicznego wyniku na polskie realia, a nie przeliczenie cudzego zarobku po kursie. Model potrzebuje więc dwóch krajowych liczb, a dla trzciny cukrowej nie ma żadnej z nich — dlatego tego wiersza nie da się zbudować nawet ostrożnie.
Jedno zastrzeżenie, żeby nie powiedzieć więcej, niż wiemy: nie chodzi o to, że Unia Europejska trzciny nie uprawia, bo uprawia ją w regionach najbardziej oddalonych — na Gwadelupie, Martynice, Reunionie i Maderze. Chodzi wyłącznie o Polskę i o to, że polska tabela potrzebuje polskich liczb.
Wynik z Barbadosu zostaje zatem tym, czym jest: zapisem jednej próby poza strefą klimatu umiarkowanego, bez przeliczenia na złotówki.[7]
Vademecum
Dlaczego akurat trzcina cukrowa, skoro reszta materiałów dotyczy zbóż?
Bo mieliśmy dostęp do takiego raportu z Barbadosu — pokazujemy go, żeby uczciwie zaznaczyć, że produkt był testowany też poza zbożami i poza klimatem umiarkowanym, a nie tylko selektywnie prezentować najwygodniejsze przykłady.
Czy ten wynik jest wliczony do kalkulacji ROI dla polskiego rolnika?
Nie — w Polsce nie ma rynku skupu trzciny cukrowej, więc nie da się tego przeliczyć na polskie realia cenowe. Wynik zostaje jako samodzielny dowód, bez przeliczenia ekonomicznego.
Jaki produkt był stosowany?
Produkt analogiczny do dzisiejszej linii polepszacza gleby, w dawce 1,5 l/ha na zabieg (3 zabiegi w sezonie).
Powiązane artykuły
Kanada: pszenica na czarnoziemie Alberty — sezon 2018 z podpisanego listu
Podpisany list z Alberty: 59 wobec 47 buszli z akra na poletku, czyli 3,97 wobec 3,16 t/ha. Pełne warunki próby — daty, dawka, powierzchnia i to, z czym preparat był mieszany.
Czytaj dalejAustria: gospodarstwo ekologiczne i niezależne laboratorium — pszenica, ziemniak, konopie, kukurydza
Gospodarstwo eko od 1751 roku, gleba zbita i beztlenowa poniżej 25 cm. Pszenica 3 100 wobec 2 700 kg/ha, ziemniak +10,5%, plus niezależne analizy konopi i kukurydzy z laboratorium w Linz.
Czytaj dalejKoszt biostymulatora na hektar — rachunek ROI krok po kroku (przykłady dla zbóż)
Ile kosztuje biostymulator — za litr, za zabieg, za hektar, za sezon? Przejrzysty rachunek: realne ceny, próg opłacalności w kilogramach plonu i przykłady z liczbami z prób polowych.
Czytaj dalejSusza w uprawach: jak zwiększyć odporność roślin i gleby na niedobór wody
Susze przychodzą częściej i kosztują więcej niż jeden sezon. Trzy poziomy odporności: pojemność wodna gleby, system korzeniowy, fizjologia stresu — oraz uczciwa granica: biostymulator nie zastąpi wody.
Czytaj dalejNastępny artykuł w serii · 51
Austria: gospodarstwo ekologiczne i niezależne laboratorium — pszenica, ziemniak, konopie, kukurydza
Gospodarstwo działające od 1751 roku, gleba zbita i beztlenowa poniżej 25 cm — i cztery różne badania, w tym niezależne laboratorium w Linz.
Czytaj artykułSprawdź, jak to wygląda w praktyce
Podpisane i opieczętowane raporty z gospodarstw w Ukrainie, Rosji, Kanadzie, na Barbadosie i w Austrii — realne wyniki plonowania na przestrzeni kilku lat.
Ile to kosztuje na hektar?
Cena za litr niewiele mówi, bo dawki w udokumentowanych próbach różnią się kilkukrotnie. Jednostką, która da się porównać z czymkolwiek, jest koszt na hektar.
Z 10 udokumentowanych prób polowych. Dawki z prób są faktami historycznymi, nie zaleceniem dla Twojego pola — sprawdź na własnym poletku (protokół w Wiedzy). Ceny netto.
Wypróbuj produkty ProtoHumiX®
Biostymulator i polepszacz gleby — aktualnie dostępne kanistry 20 l. Ceny netto, VAT 8%.
